sobota, 25 lutego 2017

Teaser #1

Jeszcze co prawda cały miesiąc, ale jako że znalazła się chwilka czasu, zaczynamy odliczanie;)


– No jak tam, Ariel? – pyta z uśmiechem pani Tatiana. – W szkole wszystko w porządku?
Chłopiec potakuje. Wydaje się dziś bardziej jeszcze niż zwykle rozkojarzony.
– Tamci koledzy już ci nie dokuczają?
– Nie – potrząsa głową. – Chyba… Chyba się mnie teraz… boją – stwierdza, jakby zdziwiony.
Znów zapada milczenie. Psycholożka nie pośpiesza chłopca. Wie, że zdobyła jego zaufanie i wkrótce sam powie, co leży mu na sercu.
– Miałem – mówi w końcu – taki dziwny sen…
– Opowiesz mi o nim?
– Tak – Ariel marszczy czoło w namyśle. – Widziałem w nim chłopca, chyba w moim wieku, który wspinał się na jakąś taką drewnianą szopę. Była zima, wszędzie wokół leżał śnieg…
– To znaczy – poprawia pani Tatiana – chcesz powiedzieć, że wspinałeś się na drewnianą szopę?
– Nie – zaprzecza Ariel. – To nie byłem ja. Nie wiem, kto to był.
– Może po prostu widziałeś siebie z zewnątrz? Czasem tak zdarza nam się we śnie, ale prawie zawsze tak naprawdę śnimy o sobie samych.
– Nie. On miał brązowe włosy, a nie czarne jak ja. Widziałem to wyraźnie, bo nie nosił czapki. W ogóle był tak jakoś dziwnie ubrany…
– Hm… – mruczy pani Tatiana, nieprzekonana. – I co ten chłopiec zrobił?
– Wspiął się na tą szopę i potem wyskoczył wysoko do góry. Wydaje mi się… Wydaje mi się, że chciał złapać gwiazdę. A potem chyba gdzieś spadł. Nie wiem, co się z nim stało.
Pani Tatiana uśmiecha się czule pod nosem. Bardzo lubi spotkania z tym zdecydowanie niekonwencjonalnym dziesięciolatkiem. Zawsze potrafi ją czymś zaskoczyć.
– I jak sądzisz, dlaczego to uczynił?
– Nie wiem. Ale bardzo chciałbym wiedzieć.
– A co wtedy czułeś?
Ariel zastanawia się przez chwilę.
– Smutek – odpowiada cicho. – Było mi smutno.
Chłopiec przenosi wzrok za okno. Pani Tatiana odruchowo idzie jego śladem. Jest wczesna wiosna. Gałęzie rosnącej na wprost gabinetu wiśni toną w kwiatach.
Chłopiec, który pragnął schwytać w swe dłonie gwiazdę – psycholożka znów uśmiecha się w myślach. To mogłaby być całkiem fajna bajka.

(wyjaśnienie - nie jest to bynajmniej teaser II tomu Teraii, choć fragment pochodzi właśnie stamtąd;)

czwartek, 19 stycznia 2017

Oświadczenie

Nie chciałbym robić z igieł wideł, bo sprawa jest raczej drobna, niemniej jednak uznałem, że nie mogę jej pozostawić bez zdawkowego choćby komentarza z mojej strony.

Ci którzy mnie znają, choćby i pobieżnie, wiedzą, że jestem ostatnim człowiekiem który by się wdawał w publiczne polemiki z najbardziej nawet negatywnymi recenzjami swoich książek. Kiedy jednak o mnie jako o “osobie prywatnej” wypowiada się ktoś z kim w życiu nie miałem najdrobniejszej choćby i czysto nawet wirtualnej interakcji, czuję się zobowiązany zareagować, jako że wspomniany wpis:

https://bialemebelki.blogspot.com/…/ksiazkowe-podsumowanie-…

daje pole do najprzeróżniejszych interpretacji ze strony czytelników bloga.

Wpis ten skomentowałem na samym blogu, jego Autorka jak dotąd nie udzieliła odpowiedzi.
Jednocześnie pozdrawiam serdecznie wszystkich zwolenników i przeciwników mojej pisaniny

sobota, 3 grudnia 2016

Sto lat w słońcu online!

Na znanym portalu Esensja ukazało się właśnie moje opowiadanie "Sto lat w słońcu":

Sto lat w słońcu

W wersji pdf do pobrania w zakładce "Do pobrania".

Uważny czytelnik zauważy, iż tytuł opowiadania stanowi cytat ze wspomnianej w poprzednim poście piosenki zespołu Wishbone Ash. Serdeczne dzięki, przede wszystkim, dla Agnieszki Hałas za redakcję oraz dla Agnieszki "Achiki" Szady za udekorowanie opowiadania swoimi (akwalerowymi?) ilustracjami. A także dla Anny "Cranberry" Nieznaj za kibicowanie;)

A samo opowiadanie? Powstało trochę niespodziewanie przy okazji pracy nad drugim tomem "Teraii" ( ostatecznie zdecydowałem się włączyć je do powieści jako rozdział dziewiąty). W skrócie opowiada ono o ostatniej konfrontacji dwóch prawdopodobnie największych wodzów i wojowników w dziejach Świata Błękitu, z których jeden przeszedł do historii i legend a drugi... nie;) Mój (mityczny?) uważny czytelnik dostrzeże także, że bitwa wokół której rozgrywa się akcja opowiadania była przynajmniej dwukrotnie wzmiankowana w "Studni Zagubionych Aniołów".

A o czym jest to opowiadanie dla mnie? O archetypie wojownika i jak ten archetyp ma się do rzeczywistości. O pragmatyzmie i idealizmie. O smutku historii. O tym, że tak naprawdę żyjemy obok siebie każdy zamknięty w swojej własnej rzeczywistości. I, jak zawsze, o tym, że choć odpowiedzi na pewne pytania są czasem bardzo trudne do odnalezienia i nie takie, jakich byśmy oczekiwali, to  być może gdzieś tam jednak istnieją.

Miłej lektury!

piątek, 2 grudnia 2016

Warrior

Teaser nr 2;)
I'm leaving to search for something new,
Leaving everything I ever knew.
A hundred years in the sunshine
Hasn't taught me all there is to know.


[…]

Time will pass away,
Time will guard our secret.
I'll return again
To fight another day.
I'd have to be a warrior –
A slave I couldn't be –
A soldier and a conqueror,
Fighting to be free...

To cytat z piosenki Warrior zespołu Wishbone Ash z płyty Argus. Ze względów prawnych nie zamieszczam linka do znanego wszystkim serwisu, ale kto chce, znajdzie ją bez większych problemów.

Piosenka ta stanowi motto do opowiadania "Sto lat w słońcu" a także do całego drugiego tomu Teraii. Często piszę pod wpływem muzyki i przy muzyce. Ta konkretna piosenka stanowi dla mnie "motyw przewodni" związany z jednym z kluczowych bohaterów sagi.

środa, 30 listopada 2016

Sto lat w słońcu - teaser

Tak zwany teaser czyli coming soon...

Szkic naprędce wykonany przez mojego przyjaciela Marcina Kota i na moją prośbę inspirowany bardzo fajnym (ale niedokończonym) projektem Pawła Dobkowskiego https://www.facebook.com/Pawel.A.Dobkowski/ do Studni Zagubionych Aniołów https://www.facebook.com/wydawnictwogeniuscreations/photos/a.859639304048516.1073741827.342734525738999/1099381180074326/?type=3&theater

Z przodu Harahan i pobojowisko, w tle Góra Nocy... o świcie...

wtorek, 21 czerwca 2016

Dawno, dawno temu... i obecnie

Dawno, dawno temu w dalekim Madagorze, Erinne, Bogini Złego Losu odwiedziła dziesięcioletniego chłopca, aby złożyć mu szczodrą i zadziwiającą ofertę. Miał stać się słynnym wodzem i władcą, założycielem potężnej dynastii. Jego imię na zawsze miało się wyryć w twardej materii historii.
 
Chłopiec nie skorzystał z propozycji Bogini. Jego imię nie zachowało się w pamięci świata.

Setki lat później Joanna wraz z Michałem wędrują przez wioski okalające Świętą Górę Dnia, nieświadomi, że pchają się wprost w ręce złowrogiego maga, Nezamiego. W tym samym czasie Ariel nadal podróżuje na północ Królewskim Traktem, coraz bardziej zapadając się w dziwny sen na jawie.
      
Żadne z nich nawet nie przeczuwa, jak wielkie poruszenie wywołało ich pojawienie się w Świecie Błękitu. Podczas gdy minister Talled i astrolog Malakiasz bezskutecznie próbują skontaktować się z Astronomem oraz odnaleźć zaginionego ambasadora Karohna Herm Rami, do Hamanu skrycie przybywają Jahja, naczelna kapłanka manilskich klanów i groźny przywódca Łowców, himdi Dugan. A daleko na zachodzie, Najmądrzejszy Człowiek Świata, zaniepokojony tajemniczą zagładą Władczyni Sedam, również postanawia osobiście włączyć się do gry…