
Warto było czekać! Piękna okładka autorstwa Mariusza Ferenca
(
autorką grafiki promocyjnej jest z kolei Wiktoria Makowska).
Już ostrzę sobie zęby na limitowaną wersję papierową.
Serdeczne podziękowania dla całej ekipy
Fantazmatów, przede wszystkim zaś mojej wspaniałej fantazmatowej redaktorki – Anety Stawiszyńskiej- Marciniak. Pozdrowienia i gratulacje dla pozostałych Autorów i
Autorek – Marek Kolenda – znowu razem! Zaraz z ekscytacją
zasiadam do lektury antologii;)
Moje „Inferno” ją zamyka. Ze wszystkich opowiadań
opublikowanych przeze mnie w ostatnich latach to jest chyba najbardziej – jeśli
ośmielę się tak to nazwać – „laisenowskie”, czyli powracam tutaj do „korzeni” i
tego co było znakiem firmowym moich tekstów publikowanych przed laty w „Fenixie”.
Jak każdy (chyba) autor bywam egotyczny i lubię czytać wzmianki (zwłaszcza pozytywne;))
na swój temat. Kiedyś na profilu Genius Creations przy okazji publikacji antologii
tegoż wydawnictwa scharakteryzowano mój styl mniej więcej następująco: „Jeśli
istnieje prosta droga wiodąca z punktu A do punktu B, to możecie być pewni, że
nasz znajomy autor uczyni wszystko, by nią nie podążyć”.
„Inferno” to właśnie jeden z takich
tekstów. Mamy więc dwie równoległe (i na pozór nie związane ze sobą) narracje,
zaburzoną chronologię i kilka dziwnych pomysłów rodem z fizyki kwantowej. Czyli
takie soft-quantum-philosophical-SF. Mam nadzieję, że dacie mu szansę i dotrwacie
wraz z Mardu i Secograthem aż do samego końca;)
Jest to także opowieść o wojnie toczącej
się za naszą wschodnią granicą. Muszę wyznać, że kiedy – już ponad dwa i pół
roku temu – pisałem to opowiadanie, moje nastroje były mimo wszystko nieco
bardziej optymistyczne. Mam wrażenie, że od tego czasu Inferno jeszcze bardziej
stało się Infernem zaś nieliczne envaiony – kwanty sensu, jakie zaplątały się do
naszej rzeczywistości powróciły już dawno do swego macierzystego wszechświata.
Trzymam za ciebie kciuki, Secograthie z gniazda
Leh i za wszystkich tych, którzy walczą wraz z Tobą.
P. S. „Inferno” jest też pierwszym z
luźnej trylogii tekstów powiązanych co prawda nie tyle fabularnie czy
ontologicznie co raczej tematycznie. Mam nadzieję, że „Purgatorio” i „Paradiso”
też doczekają się publikacji.
Link do antologii: O Podbojach Sfer Niebieskich