Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyprawa Koj Choruna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyprawa Koj Choruna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2017

Plebiscyt Nowej Fantastyki

Jak co roku ruszył plebiscyt na teksty literackie i publicystyczne opublikowane na łamach „Nowej Fantastyki” i „Fantastyki – Wydania Specjalnego” w roku 2017 oraz ulubionego rysownika i najładniejszą okładkę „NF” i „FWS”:

Zachęcam do głosowania i nieśmiało przypominam, że w 2017 r ukazały się również dwa moje opowiadania - "Chłopiec i wiedźma"  - NF 4/2017 oraz "Wyprawa Koj Choruna"  - FWS 4 (57) 2017 ;)
 

 

poniedziałek, 23 października 2017

Wyprawa Koj Choruna

Ukazała się właśnie "Fantastyka Wydanie Specjalne 4/2017" a w niej moja "okołoteraiowa" nowelka "Wyprawa Koj Choruna". Nie jest to może najlepsze opowiadanie jakie wyszło spod mojej klawiatury (wg moich własnych kryteriów "Pieśń Żywiołów" czy "Okruch Słońca" są  z pewnością bardziej wyrafinowane), ale za to w stanie na chwilą obecną moje ulubione (i jednocześnie stanowi jedyny tekst mojego autorstwa, jaki kiedykolwiek spodobał się Mojej Małżonce;))

Być może mój sentyment oraz sympatia Małżonki wynikają po prostu z faktu, że Koj Chorun, zgodnie ze swą deklaracją, iż "pieśniarze zwykle kiepszczą robotę", postanowił przejąć pałeczkę i napisał się sam. Za co jako człowiek pragmatyczny i leniwy jestem mu głęboko wdzięczny. Świat nie jest sprawiedliwy więc i tak nie będę się musiał z nim dzielić tantiemami.

A sam tekst? Akcja rozgrywa się w Świecie Błękitu, kilkaset lat (?) przed rozpoczęciem właściwej akcji "Studni Zagubionych Aniołów" i opowiada o samych początkach tego, co w Hamanie i w większości innych krain określane jest jako "Inwazja z Zewnątrz" czy też "Wojna Mrocznej Gwiazdy" natomiast na Środkowym Stepie jako "Czas Cudów".

Staram się, by każdy z moich tekstów osadzonych w Świecie Błękitu można było czytać w pełni samodzielnie, by stanowił on spójną i autonomiczną całość, ale jednocześnie przyświeca mi też pewna większa idea - idea "sieci" powiązanych ze sobą opowieści, nawzajem się modyfikujących i "reinterpretujących", czy też po prostu pozwalających zobaczyć znane już wydarzenia w innym świetle. Tak jest i w tym przypadku - przypuszczam, że odczytanie prologu czyli "Egene" do "Studni Zagubionych Aniołów" po lekturze "Wyprawy..." w istotny sposób zmienia nasze postrzeganie tego fragmentu.

Tak czy owak, miłej lektury!

Aha! I jeszcze jedno. Nie byłbym sobą, gdybym zwyczajowo (z uporem godnym doprawdy lepszej sprawy, jak mogliby sugerować niektórzy) nie spróbował zadać Wam kolejnych zagadek. A więc..

1. Zagadka dla początkujących. Kto z bohaterów "Wyprawy..." pojawia się również w "Studni Zagubionych Aniołów"?
2. Zagadka dla średniozaawansowanych. Tylko jedna postać pojawia się osobiście - zaznaczam osobiście - zarówno w "Wyprawie Koj Choruna" oraz w "Stu latach w Słońcu" (do ściągnięcia z sekcji do pobrania). O kogo chodzi?
3. I na koniec, zagadka dla zaawansowanych. Która z postaci występujących w "Studni Zagubionych Aniołów" miałaby prawo tytułować Koj Choruna "dziadkiem"?

Wszelkiego rodzaju komentarze mile widziane, ale same odpowiedzi wysyłajcie na priv na FB, żeby nie psuć zabawy.

sobota, 21 października 2017

Teaser 4 i ostatni

Pojedyncza antracytowa iskierka wybucha na dnie czarnych oczu, które spokojnie spoglądają na opadający młot. Od pierwszej iskry zapala się druga, potem trzecia i jeszcze następna, i kolejna… Następuje reakcja łańcuchowa – nagle całe oczy eksplodują burzą antracytowego blasku. I wtedy przez jedno krótkie mgnienie, które jednak równie dobrze mogłoby okazać się wiecznością, iskry wykrzykują imię. Imię, które jest słowem, dźwiękiem, obrazem, ciszą, nieustannie zmieniającym się impulsem, wibracją światła, czernią po drugiej stronie snu. I Koj Chorun nie może już nawet żałować, że na czas nie odwrócił wzroku, bo nie ma już Koj Choruna, i nie ma słów, którymi mógłby nieudolnie próbować opisać to, czego nie da się zawrzeć w słowach. Jest tylko świat rozpadający się i powstający na nowo w rytmach pulsara, który emituje swą dziką pieśń: jestem...

poniedziałek, 2 października 2017

Znów teaser nr 1

Przez dłuższy czas się nie odzywałem, ale, szczerze powiedziawszy, z różnych względów, zapomniałem o swoim własnym istnieniu;) Teraz jednak nadarza się okazja, by o sobie przypomnieć, jako że znów rozpoczynamy odliczanie.

Oddajmy zatem głos Astronomowi z T'araf - Teaser nr 1:

"Jeśli nawet − zauważyłem − to wcale nie musi z tego cokolwiek wynikać. Czemuż mielibyśmy się bać przybysza z Zewnętrznej Przestrzeni? Chroni nas przecież to, co potocznie nazywają Płaszczem Ziemi.
− Słońce to życie, gwiazdy to śmierć − szorstkie słowa Ramiego rozdarły spokojną noc. Jego naznaczona długą blizną twarz zastygła na moment w ponurą maskę.
− Nie wierzysz w legendy sprzed stuleci, Istharionie? Będziesz im zaprzeczał nawet wtedy, gdy przyniosą ci zagładę?
Westchnąłem i pokręciłem głową.
− Jakie legendy? Osobiście znam przynajmniej dwadzieścia różnych wersji historii o Wojnie Mrocznej Gwiazdy. Nawet wy, Manilowie, macie przynajmniej pięć i, o ile mi wiadomo, są ze sobą w wielu punktach sprzeczne.
− Ale − zauważył Malakiasz − wszystkie opowiadają o inwazji spoza naszego świata..."



Cytat pochodzi ze Studni Zagubionych Aniołów, rozdział 2. I nie, jak zwykle nie jest to teaser drugiego tomu Teraii.

czwartek, 23 marca 2017

Chłopiec i wiedźma czyli Enter Tekri!



Chłopiec i wiedźma czyli Enter Tekri!

W najnowszym numerze Nowej Fantastyki (4/17) ukazał się właśnie mój tekst „Chłopiec i wiedźma”. Jego powstanie stanowi w dużej mierze zasługę Michała Cetnarowskiego, któremu niespecjalnie przypadł do gustu baśniowy styl prologu do drugiego tomu Teraii i zasugerował, żebym uczynił z tej historii „regularne” opowiadanie (serdeczne podziękowania). Co też uczyniłem. Efekt oceńcie sami.

Niektórzy z czytelników „Studni” po lekturze „Chłopca”  pewnie zadadzą sobie pytanie „A co ta opowieść ma w ogóle wspólnego z Teraią?” Bardzo wiele. Zatem, pozwólcie, iż w mym nieustającym quest w poszukiwaniu Domyślnych Czytelników zadam Wam dwie zagadki:

1. Dla średnio-zaawansowanych. W drugim tomie „Teraii”, „Zanim przeminął błękit”, Tekri otrzyma całkiem sporo czasu antenowego (w czym nie przeszkodzi mu fakt, iż nie żyje już od dobrych kilku stuleci), ale krótka wzmianka o nim pojawia się już na kartach „Studni Zagubionych Aniołów”. W którym miejscu? (Tu poproszę o pierwsze zdanie stosownego cytatu).
2. Dla wysoce-zaawansowanych. W tekście „Chłopca” znajdują się odniesienia aż do 3 (słownie „trzech”) postaci, które pojawiają się w „Studni Zagubionych Aniołów” (jedna z nich to nawet całkiem sporo się tam pojawia;)). Być może ktoś będzie w stanie zidentyfikować przynajmniej jedną lub dwie?

Wszelkiego rodzaju komentarze mile widziane, ale same odpowiedzi wysyłajcie na priv na FB, żeby nie psuć zabawy. Za jakiś czas postaram się wrzucić rozstrzygnięcie i podsumowanie;)

P.S. W opisie w NF wkradł się błąd – tytuł całej sagi to oczywiście „Teraia” a „Studnia Zagubionych Aniołów” stanowi jej pierwszy tom
P. S. 2. Czytelników którzy polubili Tekriego zachęcam tymczasem do ściągnięcia tekstu "Sto lat w słońcu" z sekcji "Do pobrania".




sobota, 11 marca 2017

Teaser #2

Plus minus 14 dni więc czas na teaser #2:



Ur. 26 B.I, królestwo Dah, północny Madagor, zm. 6 A.I, Bastion Nocy. Jego imię nie zapisało się w historii.

W kontekście Teraii przede wszystkim facet swojej kobiety oraz ojciec swoich dzieci.

Ale sprawiedliwość nakazuje dodać, że również zwycięski wódz w dwóch prawdopodobnie najważniejszych bitwach w dziejach Świata Błękitu.

Ilustracja do Stu lat w słońcu metaforycznie obrazuje całą sytuację: na pierwszym planie legendarny shekkun Madagoru, Harahan, a nasz bohater zagubiony gdzieś pośród tła i morza nieistotnych, zdawałoby się, szczegółów.

Ciekawe, czy ktoś z Was potrafiłby go odnaleźć na kartach Studni Zagubionych Aniołów?

wtorek, 7 marca 2017

Gender w Świecie Błękitu

Z okazji Dnia Kobiet chciałbym złożyć wszystkim kobietom, prawdziwymi i fikcyjnym najlepsze życzenia zdrowia, pomyślności i pożytku z mężczyzn (wiem, to ostatnie życzenie zwłaszcza jest dość fantastyczne;))

A my dzisiaj, zgodnie z modnym trendem genderowo, bo od tego już się nie da uciec. A zatem gender w Świecie Błękitu: 

Obyczaje T'ecza cz. 1 - T'ecza a równouprawnienie:



Za to na pierwszym planie, zaraz za skarpą gromadka nastoletnich chłopaków i dziewczyn ćwiczyła strzelanie z łuku do zawieszonej na żerdzi tarczy. Łatwo było się zorientować, że jest to bardziej spotkanie towarzyskie niźli prawdziwy trening, ale każdy musiałby przyznać, że szło im całkiem nieźle.
– I jedno mnie jeszcze zadziwiło – skomentował Samai, obserwując przekomarzającą się grupkę. – Młode dziewczęta ubierają się tak samo jak chłopcy. Nie widziałem tego u żadnego innego ludu.
– Czyżby? – zdziwił się bajgar.
– Na sam spójrz – też noszą spodnie, skórzane kaftany i kapelusze…
– No ale – zauważył przytomnie Waki – spodnie mają trochę inny krój, u kobiecych kaftanów wiszą frędzle. No i ozdoby przy kapeluszach są zupełnie inne…
– Nie wiem, czy to znaczące różnice… – upierał się południowiec.
– To strój codzienny, do konnej jazdy i do pracy. Jest wygodny. Znam te dziewczyny, są z mojego szczepu. Zajrzyj jutro wieczorem, gdy będę wykonywał Drugą Pieśń. Na pewno też przyjdą. Założą na siebie kolorowe suknie i obwieszą się klejnotami. Żadnej z nich nie poznasz.
– Hm… O! Tamta strzeliła właśnie prawie w sam środek tarczy po raz trzeci z rzędu. Jest naprawdę świetna. Wasze kobiety są dość… niekonwencjonalne. Chyba bym się nie zdziwił, gdyby któraś przyszła z mieczem w dłoni sparować z moimi strażnikami.
– Bez obaw! – roześmiał się Waki. – Mało prawdopodobne. W tej akurat kwestii my, T’ecza, jesteśmy zapiekłymi tradycjonalistami. Miecze nie są dla kobiet.
– Naprawdę? Oddycham z ulgą.
– Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie pod wieloma względami i głupotą byłoby udawać, że jest inaczej – kontynuował wyjaśnienia bajgar. – Miecze są z reguły zbyt ciężkie i nieporęczne dla kobiet. Odpowiedniejsza dla nich jest raczej para długich noży albo lekka szabla w stylu choćby waszej padar. Moja bratowa całkiem nieźle tańczy z nożami. Mogę poprosić, żeby ci zademonstrowała.

sobota, 3 grudnia 2016

Sto lat w słońcu online!

Na znanym portalu Esensja ukazało się właśnie moje opowiadanie "Sto lat w słońcu":

Sto lat w słońcu

W wersji pdf do pobrania w zakładce "Do pobrania".

Uważny czytelnik zauważy, iż tytuł opowiadania stanowi cytat ze wspomnianej w poprzednim poście piosenki zespołu Wishbone Ash. Serdeczne dzięki, przede wszystkim, dla Agnieszki Hałas za redakcję oraz dla Agnieszki "Achiki" Szady za udekorowanie opowiadania swoimi (akwalerowymi?) ilustracjami. A także dla Anny "Cranberry" Nieznaj za kibicowanie;)

A samo opowiadanie? Powstało trochę niespodziewanie przy okazji pracy nad drugim tomem "Teraii" ( ostatecznie zdecydowałem się włączyć je do powieści jako rozdział dziewiąty). W skrócie opowiada ono o ostatniej konfrontacji dwóch prawdopodobnie największych wodzów i wojowników w dziejach Świata Błękitu, z których jeden przeszedł do historii i legend a drugi... nie;) Mój (mityczny?) uważny czytelnik dostrzeże także, że bitwa wokół której rozgrywa się akcja opowiadania była przynajmniej dwukrotnie wzmiankowana w "Studni Zagubionych Aniołów".

A o czym jest to opowiadanie dla mnie? O archetypie wojownika i jak ten archetyp ma się do rzeczywistości. O pragmatyzmie i idealizmie. O smutku historii. O tym, że tak naprawdę żyjemy obok siebie każdy zamknięty w swojej własnej rzeczywistości. I, jak zawsze, o tym, że choć odpowiedzi na pewne pytania są czasem bardzo trudne do odnalezienia i nie takie, jakich byśmy oczekiwali, to  być może gdzieś tam jednak istnieją.

Miłej lektury!

piątek, 2 grudnia 2016

Warrior

Teaser nr 2;)
I'm leaving to search for something new,
Leaving everything I ever knew.
A hundred years in the sunshine
Hasn't taught me all there is to know.


[…]

Time will pass away,
Time will guard our secret.
I'll return again
To fight another day.
I'd have to be a warrior –
A slave I couldn't be –
A soldier and a conqueror,
Fighting to be free...

To cytat z piosenki Warrior zespołu Wishbone Ash z płyty Argus. Ze względów prawnych nie zamieszczam linka do znanego wszystkim serwisu, ale kto chce, znajdzie ją bez większych problemów.

Piosenka ta stanowi motto do opowiadania "Sto lat w słońcu" a także do całego drugiego tomu Teraii. Często piszę pod wpływem muzyki i przy muzyce. Ta konkretna piosenka stanowi dla mnie "motyw przewodni" związany z jednym z kluczowych bohaterów sagi.

środa, 30 listopada 2016

Sto lat w słońcu - teaser

Tak zwany teaser czyli coming soon...

Szkic naprędce wykonany przez mojego przyjaciela Marcina Kota i na moją prośbę inspirowany bardzo fajnym (ale niedokończonym) projektem Pawła Dobkowskiego https://www.facebook.com/Pawel.A.Dobkowski/ do Studni Zagubionych Aniołów https://www.facebook.com/wydawnictwogeniuscreations/photos/a.859639304048516.1073741827.342734525738999/1099381180074326/?type=3&theater

Z przodu Harahan i pobojowisko, w tle Góra Nocy... o świcie...